piątek, 23 marca 2018

Nowości w szafie i dlaczego tak mnie tutaj mało

Moją ostatnią pasją rękodzielniczą stało się szycie. W tamtym roku dostałam w prezencie overlok i moje szycie wskoczyło na wyższy poziom. Na początku szyłam głównie dla dzieci. Małe wykroje, z pół metra materiału można zrobić spodnie, a nawet bluzkę. Po prostu wow. Normalnie bałam się dużych form. Do czasu, kiedy uszyłam pierwszą koszulkę dla siebie. Moje szycie rozwija się etapami. I niechaj ten proces trwa. A moja pierwsza bluzka wygląda tak:


Może to zasługa cudownego wzoru, może prostego wykroju...ale jest. Udało się. Pierwsze koty za płoty. Do tej pory uszyłam już trzy takie bluzki. Możecie zauważyć to na ostatnim zdjęciu.

Mimo, że mój wolny czas, którego jest teraz jak na lekarstwo, przeznaczam tylko na szycie, zdarza mi się jednak coś jeszcze pociąć i posklejać z moich kochanych scrapowych papierów. Zgromadziłam tyle przydasiów w tym segmencie, że czasami aż żal, że nie mogę ich w pełni wykorzystywać. Podczas przeprowadzki nie zabrałam ich ze sobą, więc odwiedzam je tylko od czasu do czasu.

Pozatym życie pisze nieoczekiwane scenariusze, na które nie mamy wpływu, a które wpływają na nas. No i czas, czas, czas... Tak bardzo go potrzebujemy i tak bardzo go brak. Czasami warto zwolnić, zainwestować w zdrowie swoje i najbliższych. Bo pewnych rzeczy nie da się cofnąć. A w życiu najważniejsze według mnie są rodzina i nasze zdrowie. To na tę chwilę moje priorytety, które pochłaniają mnie każdego dnia.

Obecnie moją aktywność rękodzielniczą możecie śledzić głównie na Instagramie @art_yagoshka. Zapraszam do śledzenia i bądźmy w kontakcie :)



2 komentarze:

  1. Pięknie!!! :) Obyś miała jak najwięcej czasu na to co dla Ciebie najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczne "uszytki"! Może też kiedyś odważę się uszyć coś "dużego". Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozstawiony komentarz :)
Miłego dnia!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...