sobota, 8 lutego 2014

Malowane przytulaki


 Dzisiaj coś innego :) Jako że mam sporo tkaniny w kolorze kremowym, a w zakamarkach szuflady znalazłam farbę do tkanin, postanowiłam coś zmalować. I to dosłownie :)  Tak oto powstał miś i sówka. Mini podusie przytulaki. Mnie efekt końcowy zadowala. Mam nadzieję, że Was również :)







14 komentarzy:

  1. Są przepiękne. Nie wiedziałam, że farbą do tkanin można takie cuda tworzyć....czy taka farba się nie spiera?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po namalowaniu i wyschnięciu motywu trzeba go zaprasować na lewej stronie, to ponoć utrwala taką farbę i nie powinna się wtedy spierać :)

      Usuń
  2. Podziwiam kokardę misia :) super wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczne :))) Bardzo mi się podobają :)))
    Zdradzisz sekret, czym malowałaś pluszaki? Cienkim pędzelkiem czy czymś innym? :))) Bo wyszło naprawdę genialnie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) malowałam cienkim pędzelkiem. Trzeba mieć dobrą rękę, bo moja na początku nieźle drżała :D

      Usuń
  4. Wow, ale super. I to wszystko Ty sama ?!
    Są piękne i niepowtarzalne. Nigdzie nie widzę drżenia ręki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pluszaki są cudowne i gratuluje talentu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne. Oryginalne wśród tych wszystkich kolorowych sówek, ptaszków, misiaków.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozstawiony komentarz :)
Miłego dnia!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...